O nasProdukty - oferta handlowaInformacje o EMCzytelnia - ciekawe linki i artykułyKontakt - informacje o zakupach
Strona startowa
 
 

Przydatne informacje o EM:

<< wróć

EM PROBIOTYK DLA ZWIERZĄT DOMOWYCH .


Udomowione zwierzęta spełniają w naszych domach ważną emocjonalną rolę .Zapewniając brakujący nam kontakt z przyrodą , ucząc nasze dzieci troski i odpowiedzialności za słabszych, dostarczając bezwarunkowej miłości, staja się więc członkami naszych rodzin.
Zwierzęta domowe tak jak my ludzie, cierpią obecnie na wiele chorób cywilizacyjnych. Schorzenia związane z stresem , skażeniem środowiska i obecnością wielu uczulających i toksycznych substancji w pokarmie. Zdarza się więc co raz częściej, ze podejmujemy kosztowne, nie zawsze skuteczne i długotrwałe leczenie naszych podopiecznych.
W naszych zmienia się  czasach podejście do zdrowia i chorób. Postrzegamy  je jako wynik wielu czynników,  a nie jedynie jako  dysfunkcję określonego elementu organizmu. Taki system myślenia przekłada się na to, jak dbamy o naszych pupili. Ogólna świadomość na temat prewencyjnych sposobów dbania o zdrowie, polegających na utrzymywaniu organizmu w dobrej kondycji oraz unieszkodliwieniu lub zminimalizowaniu negatywnych wpływów z otoczenia, pozwala na wytworzenie się i szybki rozwój rynku dla preparatów takich jak EM probiotyk.


EM PROBIOTYK jest płynnym preparatem przeznaczonym dla zwierząt domowych. Zawiera unikalną kompozycję 80 mikroorganizmów zwaną EM (Efektywne Mikroorganizmy).
EM posiadają właściwości probiotyczne czyli usprawniające prace systemu trawiennego oraz immunologicznego.
Preparat przeznaczony jest dla zwierząt domowych od ssaków (konie, psy, koty, myszy domowe) przez gady i płazy (żółwie, węże, jaszczurki) po ptaki (papugi, kury, kaczki, indyki).
EM PROBIOTYK jest jednym z wielu produktów opierających się o technologię Efektywnych Mikroorganizmów.

Dlaczego EM może przyczynić się do zachowania zdrowia zwierząt ?
System trawienny klucz do odporności .
System immunologiczny powstaje w układzie trawiennym.
Układ trawienny jest organem, który posiada najintensywniejszy kontakt ze światem zewnętrznym. Prof. Monika Krüger, weterynarz i dyrektor instytutu na uniwersytecie w Lipsku, określa system trawienny w swoich wykładach bardzo obrazowo, jako świat zewnętrzny wciągnięty do środka.
U większych ssaków tak jak człowiek, ten pokryty śluzówką organ, ma powierzchnię około 400 m². Płuco ma powierzchnię od 70 do 90 m², skóra jedynie 2 m² . Na 400 m² powierzchni trawiennej decyduje się, co może trafić do wnętrza ciała.
Mikroorganizmy
tworzą tu filtr biologiczny, który muszą pokonać substancje zanim otrzymają pozwolenie na wejście do organizmu. Mikroorganizmy tworzą wraz z ciałem własny kosmos, w którym przy przyjemnej temperaturze 37 stopni, stałym dopływie substancji odżywczych i wystarczającej wilgotności mogą wieść całkiem przyjemne życie.
Stres zmienia strukturę mikroorganizmów w układzie trawiennym!
Silne reakcje związane ze stresem, były warunkiem dla przeżycia w przeszłości .
Reakcje stresowe rozpoczynają się w momencie dostrzeżenia niebezpieczeństwa. Sygnał dociera do gruczołów adrenalinowych, które natychmiast wydzielają  hormon adrenaliny. Następstwem działania hormonów jest to, że powstaje dodatkowa siła organizmu, niezbędna przy ucieczce lub w walce.  Wyłączane są odbiorniki energii ,
nie tak ważne dla przeżycia. Trawienie i wzrost zostają wstrzymane.  Wewnętrzny system immunologiczny błyskawicznie wstrzymuje swoją aktywność. Mechanizm związany ze stresem jest tak skuteczny, że podczas transplantacji stosowane są hormony stresu, żeby zmniejszyć reakcje obronne przeciw obcym ciałom.
Wstrzymanie procesu trawienia powoduje  bardzo szybki rozwój procesów gnilnych. Pożyteczne mikroorganizmy dostają się do jelit później, ponownie z pożywieniem, żeby mógł znowu pracować filtr biologiczny błony śluzowej.
W tym kontekście oczywiste staje się waga, jaką powinniśmy przywiązać do zapewnienie sobie i najbliższym, odpowiednie pro biotyczne napoje i pokarmy .
Wszystkie te mechanizmy, dobrze studiowane u ludzi działają tak samo lub bardzo podobnie u zwierząt . One również prowadzą żywot bardzo odległy, od życia odpowiadającego  ich naturalnej budowie . U nich także, zniknęły  niebezpieczeństwa, zagrażające im w naturalnym środowisku. . One również, bardziej emocjonalnie związane są z człowiekiem niż kiedyś i bardziej odczuwają stres i troski właściciela .
Myszy, na przykład, są bardzo wrażliwe na stres. Jeden najczęstszych powodów śmierć u myszy, to zawał . Konie potrafią zapadać w depresje, jeżeli nie maja towarzyszy w stajni, psy i koty chorują na psychosomatyczne choroby , mają urojone ciąże, czy wykazują zachowania autoagresyjne .
W układzie trawiennym, zwierzęta i ludzie mają 10-100 razy więcej mikroorganizmów, niż my mamy komórek ciała.
One są niezbędne do zapewnienie jego funkcjonowania .
Podając naszym zwierzętom EM probiotyk, dostarczamy im pożyteczne mikroorganizmy Przywracają one i i utrzymują równowagę na poziomie mikrobiologicznym w ich systemie  trawiennym.
 
Jak stosujemy EM probiotyk ?
Preparat podajemy bezpośrednio, dodajemy do karmy lub wody, oraz stosujemy do kąpieli, czyszczenia uszu, przemywania ran (20% wodnym roztworem EM ).
· Psy dorosłe: 5 ml /dzień do pyska albo z karmą,
· Szczenięcia: 1 ml / dzień do pyszczka,
· Koty dorosłe: 2 ml /dzień do pyszczka lub z karmą,
· Kocięta: 0,5 ml /dzień do pyszczka,
· Konie dorosłe: 40 ml dziennie. Źrebięta: 20 ml dziennie. Można spryskiwać paszę (siano, owies) roztworem 1:10 tuż przed podaniem.
Do spryskiwania ściółki i boksów stosujemy roztwór 1:10.

ANALIZA CECH, ZALET i KORZYŚCI .
-EM-PROBIOTYK jest naturalnym środkiem wzbogacającym i stabilizującym mikroflorę przewodu pokarmowego .
-Stymuluje odporność organizmu oraz powstrzymuje działanie bakterii chorobotwórczych.
-EM probiotyk również, leczy i zapobiega zaburzeniom procesu trawienia, zatruciom oraz alergiom pokarmowym.
Reakcje zaobserwowane u zwierząt domowych na EM probiotyk:
- ogólna poprawa zdrowotności i kondycji,
- wzrost naturalnej odporności,
- zdrowe i lśniące włosie,
- poprawa i leczenie chorób skórnych,
- obniżenie poziomu stresu,
- pełne wykorzystanie składników zawartych w karmie i paszy,
-zwiększona odporność na stresy,- skrócenie czasu odnowy organizmu po przebytej chorobie czy kuracji antybiotykowej ,-zwiększenie retencji azotu i przyrostów masy ciała.
Bakterie egzogenne z rodzaju Lactobacillus i drożdże Saccharomycces stymulują wzrost . W hodowlach przyczynia się do polepszenie warunków bytowych zwierząt i zredukowania dolegliwości przed i poporodowych .


CECHY ZALETY KORZYŚCI.
Jest ekologiczny, stworzony z naturalnych składników. Daje poczucie bezpieczeństwa. Nie ma efektów ubocznych.
Jest kompatybilny z innymi preparatami. Nie istnieje zagrożenie przedawkowania środka. Nie jest szkodliwy dla zdrowia, ani dla otoczenia.
Ułatwia pełne wykorzystanie składników zawartych w karmie i paszy.
Brak nie strawionych resztek pokarmu w odchodach.
 Następuje:
- redukcja przykrych zapachów, np. nieprzyjemnego odoru z psiego pyska;
- zmniejszenie zapotrzebowania zwierząt na karmę;
- spadek kosztów hodowli dużych zwierząt.
Poprawia wygląd skóry i leczy skórne dolegliwości. W ciągu kilku dni znikają różnego rodzaju rany i podrażnienia skóry. Wyleczenie kłopotliwych i trudnych dolegliwości, które przy leczeniu weterynaryjnym często wymaga wielu prób i jest długotrwałe. Zanim wybierzemy się do weterynarza i rozpoczniemy walkę z chorobą, możemy wypróbować EM-y i zazwyczaj mamy kłopot z głowy.
Poprawia wygląd sierści.
Zwierzęta mają zdrową, mocną i lśniącą okrywę włosową. Radość oraz duma, która napawa opiekunów zwierząt patrzących na swoich zdrowych i pięknych ulubieńców.
Dostępna cena. Każdego stać na opiekę nad swoimi zwierzętami przy pomocy tego preparatu. Dobra opieka i leczenie zwierząt nie musi być bardzo kosztowne.
Wielofunkcyjny: do zapobiegania chorobom, do ich leczenia, do tworzenia korzystnego otoczenia. Kupujemy tylko jeden preparat, który spełnia wiele pozytywnych funkcji. Preparat jest rozwiązaniem wielu potrzeb związanych z opieką nad zwierzętami i umożliwia eksperymentowanie w sferze jego zastosowań.
Skuteczny. Efekty są widoczne w krótkim czasie. Szybko ustępują dolegliwości. Nasze zwierzęta mniej cierpią, są w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Szybko wracają do zdrowia po chorobie.
Posiada korzystny wpływ na wszystkie zwierzęta domowe.
Kupujemy jeden preparat dla wszystkich zwierząt domowych. Opieka nad naszymi zwierzętami jest prostsza i tańsza.
Przedstawimy kilka relacji od użytkowników EM-PROBIOTYK . Są one, konkretnym świadectwem, wymienionych  powyżej korzyści, jakie może właściciel zwierząt domowych ,odnieść ze stosowania EM PROBIOTYK.
Jerzy Łukawski Gliwice e-mail: wektra@poczta.onet.pl list z czasopisma EMECHO nr
EM ratuje psa .
"Mam 5 – cio letniego Czarnego Teriera Rosyjskiego.
Dwa lata temu pies poważnie zachorował. Początkowe objawy to: wysoka gorączka, brak łaknienia, raptowna i duża utrata masy ciała, krwisto-ropne siniaki podskórne.
Po wielu badaniach stwierdzono chorobę z gatunku immunoagresji.
Jedynym skutecznym lekarstwem okazał się Encorton w tabletkach 20mg podawany w różnych dawkach.
Po roku czasu udało się ustalić dawkę minimalną na 20mg co 2-gi dzień.
Każda próba zaprzestania lub zmiany dawkowania kończyła się w przeciągu 14- tu dni ostrym nawrotem choroby.
Podawany steryd jak wiadomo ma szkodliwy wpływ na wątrobę, żołądek, układ kostny i stanowi doskonałą pożywkę dla grzybów.
A mój psiak dodatkowo miał na brodzie grzybnie typu candida.
Podobno łatwą do zwalczenia.
Po wielu eksperymentach, dużej ilości środków i lekarstw, zarówno zewnętrznych jak i wewnętrznych – grzyb powracał.
A steryd jedynie przyspieszał jego wylęganie.
Stąd szukałem innych środków zaradczych .
Od 3- ch miesięcy pies otrzymuje EM-A w postaci nie rozcieńczonej, po 5 ml dwa razy dziennie.
Po tym okresie, dawkę sterydu udało się zmniejszyć do 20 mg co 4 dni.
Przez pierwszy miesiąc stosowania ,znikł całkowicie grzyb na brodzie, powrócił niestety latem po kąpielach w różnych zbiornikach wodnych ale w stopniu minimalnym.
Zaznaczam, że każde zmniejszenie dawki sterydu przed okresem podawania środka EM, powodowało nawrót choroby.
Na dzień dzisiejszy mój pies miewa się dobrze."


Mariusz Maikowski list do czasopisma EMECHO nr 5
EFEKTYWNE MIKRORGANIZMY – moje doświadczenie z żółwiami


Z działaniem EM (Efektywnych Mikroorganizmów) zetknąłem się przez przypadek, w okresie rozpaczliwej walki z zakażeniem pałeczkami E. coli w mojej amatorskiej hodowli żółwi.
Kilka lat temu, wymieniając wodę w akwaterrarium, w którym hodowałem wówczas cztery żółwie (błotne i czerwonolice) zauważyłem, że jeden z nich zachowuje się bardzo dziwnie: siedzi osowiały w kącie terrarium, szeroko otwiera pyszczek i ma opuchliznę na bokach brzucha. Niestety, mimo szybkiej wizyty u lekarza weterynarii specjalizującego się w leczeniu gadów nie byłem wstanie uratować żółwia – zdechł po kilku godzinach. Lekarz nie potrafił podać przyczyny śmierci żółwia. Sądził, że żółw prawdopodobnie przewrócił się na karapaks (górna część pancerza) i nie mogąc się obrócić (mała ilość wody w terrarium) po prostu utopił się. Mnie osobiście takie wyjaśnienie nie satysfakcjonowało, gdyż moje żółwie były w doskonałej kondycji i gdy przewracały się w wodzie, zawsze wracały do właściwej pozycji. Była to dla mnie wielka strata, gdyż żółw ten został przeze mnie wyhodowany ze złożonych jajeczek, co było nie lada osiągnięciem hodowcy – amatora.
Profilaktycznie wymieniłem całą wodę w terrarium. Pozostałe żółwie były w doskonałej kondycji i nic nie zapowiadało dalszych problemów. Kilka tygodni później zauważyłem taką samą opuchliznę na brzuchu drugiego żółwia. Domyśliłem się, że jest to jakaś forma zakażenia. Udałem się do lekarza weterynarii, który podejrzewał dość często spotykaną u żółwi dnę moczanową. Przez kilka dni żółw otrzymywał zastrzyki z antybiotyku, a potem podawałem mu do pyszczka lek przepisany przez lekarza. Niestety, żółw całkowicie stracił apetyt, a opuchlizna stawała się coraz większa. Po 10 dniach – mimo leczenia – zdechł. Lekarz, będąc bardzo zainteresowany tym przypadkiem, przeprowadził sekcję i poinformował mnie, ze przyczyną śmierci żółwia była niewydolność układu moczowego – żółw nie był w stanie wydalać kwasu moczanowego, który gromadził się w jego ciele (stąd opuchlizna brzucha) i doprowadził do śmierci. Był to ostatni z wyhodowanych przeze mnie z jajek - żółwi błotnych (siedem pozostałych oddałem kilka lat wcześniej do ogrodu zoologicznego).
W terrarium pozostały dwa znacznie większe żółwie wodne – czerwonolice, które bardzo bacznie obserwowałem. Niestety, dwa tygodnie później i one zachorowały, a przebieg choroby był bardzo gwałtowny: zaczęło się do wymiotów i utraty apetytu, pojawiła się opuchlizna brzucha i gwałtowna biegunka. Kał miał kolor ciemnozielony, był cuchnący i zawierał dużą ilość śluzu Tym razem skontaktowałem się ze specjalistą z Wydziału Weterynarii Akademii Rolniczej w Lublinie, panem profesorem Andrzejem Sadzikowskim – w wielkim miłośnikiem gadów i znawcą ich chorób. Pan Sadzikowski skierował mnie z żółwiami na badania w kierunku zakażenia bakteryjnego. W moczu wykryto pałeczki E. coli (Escherichia coli), które najprawdopodobniej były przyczyną zachorowań i śmierci żółwi. Wykonałem też antybiogram, aby ustalić rodzaj antybiotyku, który mógłby zabić bakterię. Przy okazji zaznaczę, że ze względu na specyficzny metabolizm żółwi nie jest łatwo ustalić właściwe dawki lecznicze antybiotyku. Po serii zastrzyków nastąpiła poprawa – opuchlizna z brzucha znikła, żółwie ożywiły się i zaczęły jeść. Byłem bardzo zadowolony z tego, że udało mi się uratować w ten sposób pozostałe dwa żółwie. Niestety, moja radość okazała się przedwczesna, bo po trzech tygodniach nastąpił nawrót choroby. I znowu antybiogram i kolejna seria zastrzyków. Mój przyjaciel, lekarz weterynarii, nauczył mnie, jak robić zastrzyki żółwiom, abym nie musiał za każdym razem udawać się z nimi do kliniki. Znowu poprawa i nawrót choroby. Leczenie było niezwykle meczące – co kilka dni wymieniałem wodę i dokładnie dezynfekowałem całe terrarium. Oprócz leków podawałem żółwiom do pyszczka lakcid, by antybiotyki nie wyniszczyły im układu pokarmowego. Antybiotyki zmieniano kilka razy, aż w końcu kolejny antybiogram wykazał całkowita odporność bakterii na znane i stosowane u gadów antybiotyki. Walka z chorobą żółwi trwała już blisko pół roku. Żółwie były coraz bardziej wyniszczone chorobą i antybiotykami. W pewnym momencie wyczerpały się już wszystkie możliwości medycyny weterynaryjnej, a żółwie były wciąż chore i do tego wyniszczone kilkumiesięczną kuracją antybiotykową. Faktycznie zrezygnowałem z dalszego leczenia, bo nie miało już sensu. Znajomy lekarz weterynarii, który wykonywał antybiogramy żartował, że prawdopodobnie wyhodowałem "broń biologiczną" – bakterie odporne na większość znanych antybiotyków. Żółwie już kilka tygodni nie jadły, a ja byłem bliski poddania się. Wówczas mój dobry znajomy amatorsko hodujący kury powiedział mi, że ma pewien skuteczny preparat, który podaje kurom do wody, a także spryskuje nim klatki. Stwierdził, że odkąd stosuje preparat, kury prawie przestały mu chorować (wcześniej również często ponosił straty w swoje hodowli). Nakłonił m
nie, abym spróbował zastosować ten preparat, bo przecież "tym żółwiom już nic nie może zaszkodzić". Trudno mi było z nim się nie zgodzić... Nie miałem pojęcia, w jaki sposób te "dobre bakterie" mogłyby im pomóc, ale zgodziłem się. Znajomy przywiózł wodny roztwór EM i zastanawiał się, jakiej ilości preparatu należy użyć. W końcu postanowiliśmy, że podamy preparat w ilości jednej kropli roztworu na 1 litr wody w terrarium. Co kilka dni wymieniałem część wody i dolewałem kilkanaście kropli preparatu. Po tygodniu zauważyłem, że ustała biegunka i chociaż kał był nadal ciemnozielony (zawierał bakterie), nastąpiła znaczna poprawa. Po 2 tygodniach żółwie ożywiły się i zaczęły jeść. W tym czasie kolor kału zmienił się, co przyjąłem za oznakę wyzdrowienia. Niemal z dnia na dzień było coraz lepiej. Żółwie całkowicie wyzdrowiały, powrócił im apetyt i szybko nabrały pierwotnej wagi.
Sądzę, że to moje doświadczenie z EM może być pomocą dla hodowców gadów i potwierdza dobroczynne właściwości EM.
Wszystkie produkty bazujące na technologii EM wywodzą się z preparatu bazowego EM-1.
W oparciu o pierwotną kompozycję mikroorganiczną powstał szereg preparatów odpowiadających rożnym potrzebom. Różnią się one proporcjami między różnych mikroorganizmom oraz dodatkowymi składnikami takimi jak wyciągi roślinne lub naturalne antyutleniacze, będące produktem materii mikroorganizmów EM, mającymi  za zadanie, stabilizację preparatu.
Procesy trawienne i kompostowania, nie są od siebie bardzo odległe i w wielu wypadkach wchodzą w grę te same lub podobne mikroorganizmy.
W środowisku naturalnym, jest niezliczona ilość mikroorganizmów i szczepów bakteryjnych. Niektóre z nich grają wiodącą rolę w stymulowaniu i umożliwianiu wszystkich procesów życiowych. Razem działają silniej, niż suma działania każdego szczepu osobna. W związku z tym, każda z mieszanek będzie działała ogólnie i szczegółowo. Poprawiając środowisko, tak jak w przykładzie żółwia lub konia , będzie poprawiało stan zdrowia żyjących  w nim istot .
Układ pokarmowym ,tak jak widzieliśmy powyżej, można uznać jako środowisko zewnętrzne . Każdy organizm żywy, podlega wspólnym procesom funkcjonowania . Dlatego lekki testowane są na myszach i małpach . W przyrodzie wszystko jest z wszystkim powiązane .


Nikt nie zna EM- PROBIOTYK w Polsce ?


EM- PROBIOTYK, stosowany jest w hodowlach od 3 lat. Dotychczas można było go kupić jedynie w 10 , 20 lub 1000 litrowych opakowaniach . Na tym rynku zdobył już uznanie hodowców . Potwierdziło się to, co dla hodowców najistotniejsze .
EM-PROBIOTYK
-Zmniejsza zachorowalność zwierząt .
-Powoduje lepszą przyswajalność paszy .
W tym roku, na Międzynarodowych Targach w Poznaniu, zdobył złoty medal oraz wyróżnienia, za wchodzący właśnie na rynkek, EM Bokashi probiotyk ( jest to sypka forma probiotyku EM na bazie fermentowanych otrąb z Efektywnymi Mikroorganizmami).
Wystarczy przeczytać listę organizatorów Targów,  lub listę podmiotów  przyznających  nagrody, aby zorientować się że, jest to produkt poważnie traktowany przez specjalistów.
Nie warto wydawać dodatkowych  pieniędzy , jeżeli wszystko jest w porządku .
Cena 200ml butelki EM-PROBIOTYK to 15 zł. Dla średniego psa, wystarczy na półtora miesiąca. Nie można więc nazwać tego wygórowaną ceną.
Każdy wie ,że prewencja jest o wiele lepsza niż leczenie doraźne. Oszczędza nam nie tylko wydatków i zmartwień ale i zwierzętom cierpienia.
Porównanie kosztów leczenia, do wydatku na preparat EM, dobrze ilustruje relacja jednej z użytkowniczek EM-PROBIOTYK.
Beata Kaminska Tłumacz EMECHO nr 5
Jak wyleczyłam mojego pieska z alergii pokarmowej .
Nasz pies, prawdopodobnie po zjedzeniu puszkowego jedzenia albo kilku kawałków parówki, której nie dojadły nasze dzieci, dostał strasznej alergii. Drapał się tak potwornie, że wydarł sobie mnóstwo sierści, a w dwóch miejscach nawet rozdarł skórę do krwi i wyłysiał. Całe kępki sierści wychodziły za lekkim pociągnięciem. Najpierw chodził z wielkimi strupami, a potem z łysymi plackami po bokach i wydzielał bardzo niemiłą woń. Żal było patrzeć na zwierzaka i trudno znieść jego bliskie towarzystwo. Weterynarz zapisał mu sterydy i zapowiedział dłuższe leczenie.
Sterydy szybko dały znać o sobie – pies bardzo często i obficie oddawał mocz. Dlatego najpierw zmniejszyłam dawkę sterydu, a potem w ogóle przestałam mu go podawać, za to zaczęłam karmić delikatnymi zupami gotowanymi na ekologicznych warzywach, do których dodawałam niewielką ilość EM. I pies wyzdrowiał sam! Najpierw przestał się drapać i śmierdzieć, strupy się zagoiły, a po pewnym czasie łyse placki całkowicie zarosły sierścią. Oszczędziłam sobie czasu, wysiłku i wydatków, a psu cierpienia i ubocznych skutków leczenia. Wystarczyło regularne podawanie EM do karmy.
Na początku wielu osobom wydaje się, że EM to dodatkowy spory wydatek. Ale trzeba pamiętać o tym, że tam, gdzie stosuje się EM, oszczędza się na innych środkach.
EM-probiotyk kosztuje 15 zł . Psu podawałam maks. 10 ml EM-A dziennie przez ok. tydzień. Rachunek jest prosty – całe domowe "leczenie" kosztowało nas 5 zł ,25 gr , podczas gdy jedna wizyta u weterynarza kosztowała 70 zł!
Ekologiczny, to znaczy mniej skuteczny ?
Jeżeli hodowcy stosujący EM PROBIOTYK, są nagradzani na targach, świadczy to o skuteczności preparatu. Hodowcy nie mogą pozwolić sobie na straty, najważniejsze dla nich są; skuteczność i opłacalność.

PODSUMOWANIE

EM PROBIOTYK, to środek nowej generacji do pielęgnacji dla wszystkich rodzajów zwierząt domowych. Wzmacnia ich system trawienny i odpornościowy. Może być używany codziennie jako dodatek do karmy lub wody . Może również być używany doraźnie , w wypadku zatrucia lub alergii pokarmowej oraz wszelkich dolegliwości skórnych. Przyspiesza gojenie się ran i powrót do zdrowia po kuracji antybiotykowej . Wzmacnia sierść oraz sprzyja dobremu samopoczuciu zwierząt. Stosowany również jest do poprawy mikrobiologicznego klimatu najbliższego otoczenia naszych podopiecznych. Można popryskać preparatem legowiska, budy, stajnie. Przyczynia się to, do wyparcia chorobotwórczych bakterii z otoczenia , zmniejszenia obecności pasożytów, niwelowania przykrych zapachów.
EM PROBIOTYK można kupić w opakowaniach o różnych wielkościach ,dostosowanych do konkretnych zapotrzebowań.

 

Produkty powiązane:

 

 

 

 

 
   

Wszystkie prawa zastrzeżone dla FALAEM. Design by pecza@o2.pl